Styl życia

Rękodzieło – hobby, a może pomysł na biznes?

Jest wieczór, za oknem zima a przy kominku siedzi babcia w bujanym fotelu i robi na drutach sweter dla wnuczka. Z pewnością tak wielu z nas wyobraża sobie tzw. robótki ręczne, inaczej rękodzieło, które w ostatnim czasie przeżywa swoje odrodzenie. Wyszywanie, robienie na drutach czy decupage, to jedne z nielicznych nazw tego rodzaju działalności. Niektórzy traktują to jako swoje hobby, a inni jako źródło dochodów. 

Pani Anna z Krzczonowa z wykształcenia finansistka, a obecnie urzędnik samorządowy, śmiało przyznaje – Od zawsze kocham wszelkiego rodzaju rękodzieło, zawsze byłam kreatywna i miałam zdolności manualne. Za namową znajomych w sierpniu zeszłego roku założyła funpage Ohh daisy na Facebooku, gdzie może się pochwalić swoimi dziełami i je sprzedawać. Traktuje to jednak jako hobby, a sprzedaż jest okazjonalna.

Niczego nie robię dla zysku. Wiele rzeczy po prostu rozdaję, bo lubię minimalizm. Gdybym zatrzymała wszystko to co robię, szybko zagraciłabym dom. Rękodzieło to mój sposób na spędzenie wolnego czasu, odstresowanie się po ciężkim dniu pracy.

Rękodzieło to dość szerokie pojęcie, które można określić jako praca chałupnicza, a niekiedy wiąże się z wykonywaniem pewnego rzemiosła. Jest to działalność czasochłonna i wymaga sporych nakładów finansowych na materiały, a w dodatku nie zawsze daje gwarancje sprzedaży. Obecnie na rynku istnieje wiele technik i rodzajów rękodzieła, dlatego zapytaliśmy się Pani Anny czym dokładne się zajmuje – od decupagu, przez szydełkowanie, szycie – w tym szycie książeczek dla dzieci, robienie dream catcherów, a skończywszy na dziewiarstwie. Jak przyznaje nasza rozmówczyni, ma trójkę dzieci i to dla nich szczególnie lubi szyć.

Rękodzieło, jak sama nazwa wskazuje, wiąże się z posiadaniem nieprzeciętnych zdolności manualnych, a do tego wymaga od nas sporo cierpliwości. Trzeba mieć też pomysł i wiedzieć jak go sprzedać. Do wykonywania wszelkiego rękodzieła wykorzystuje się różne materiały, które jak zauważa Pani Anna nie należą do zbyt tanich. Jest to spory problem, dla osób które chciałyby się tylko z tego utrzymywać. Zazwyczaj jest tak, że koszty samych materiałów potrzebnych do wytworzenia jakiegoś przedmiotu przewyższają już gotowy produkt z podobnej serii, który można kupić w sklepie sieciowym. Mimo to, znajdują się ludzie, którzy chcą kupować przedmioty robione ręcznie.

Obecnie rynek jest nasycony osobami, które zajmują się tego typu zajęciem, dlatego nie wszystkim jest łatwo przebić się ze swoimi produktami, zauważa Pani Anna. Dodaje również, że traktuje to jako hobby, bo jak przyznaje nie ma czasu na dobry marketing, który pomógłby jej wypromować swoją działalność.

Osobiście mam większą satysfakcję z lajków pod produktami wystawionymi na Facebooku czy Instagramie, niż z zarobionych pieniążków z ich sprzedaży.

Dla Pani Anny rękodzieło to tylko i wyłącznie hobby, ale z pewnością są tacy, którzy potrafili wypromować swoje produkty i dziś mogą przyznać, że rękodzieło to też jest świetny pomysł na biznes.

cdn.

Maria Gaczyńska
Redaktor naczelna. Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Interesuje się polityką oraz bezpieczeństwem międzynarodowym. Lubi być na bieżąco. Zdobywała swoje doświadczenie już na studiach, a później w lokalnych mediach. Zwolenniczka zdrowego stylu życia, który traktuje jako zbilansowaną dietę i ruch na świeżym powietrzu. Eksperymentuje w kuchni gotując dla swojej rodziny. W wolnym czasie ogląda dobre filmy i podgląda modowe trendy. Uczy się życia na nowo razem z dwójką swoich synów.