Styl życia

Czy joga to tylko zdrowy styl życia?

Cwiczenia Jogi

Wielu kojarzy się z gimnastyką i medytacją.
Czym jest joga? Czy może być traktowana jedynie jako sport? Czy jest to coś więcej? Na te pytania odpowiadała Urszula Sadowińska-Pardyak, instruktorka z Myślenic.

Ula pochodzi z Krakowa. Jej przygoda z jogą zaczęła się od poszukiwań „czegoś” poza pracą. Tak trafiła do Centrum Jogi Sivanandy w Krakowie, gdzie urzekła ją atmosfera miejsca. 

„Najpierw zaczęłam tam ćwiczyć, potem wyjechałam na kursy nauczycielskie, po których mogłam prowadzić zajęcia w tym samym miejscu, gdzie wszystko się rozpoczęło”.

Koleje życia sprowadziły ją do Myślenic, gdzie postanowiła stworzyć miejsce dla osób, które również poszukują i chcą nauczyć się jogi.
Słowo joga pochodzi z sanskrytu, czyli z starohinduskiego języka, w którym zostały spisane o niej pierwsze informacje. Można je tłumaczyć na dwa sposoby: „unia”- połączenia ciała, umysłu, ducha – wszystko ćwiczymy razem, lub „jarzmo”, czyli coś co sobie narzucamy sami jako wewnętrzną dyscyplinę. Metoda, którą uczy Ula jest bardzo popularna w Indiach ze względu na to, że może ćwiczyć każdy niezależnie od wieku i sprawności, natomiast mniej znana na Zachodzie.

„Ludzie teraz skupieni są na tym, żeby efekty były szybkie i żeby było ich jak najwięcej, tymczasem joga nigdy na olimpiadzie nie występowała jako dyscyplina sportowa, ponieważ nie jest rywalizacją. Jest sposobem zadbania o swoje ciało i spokój ducha”.

Można powiedzieć, że joga jest swego rodzaju profilaktyką. Sivananda, który stworzył tę metodę był lekarzem, do dziś w Indiach jest klinika jego imienia, niejednokrotnie obserwował cierpiących ludzi, dla których nie mógł już nic zrobić. Dlatego ważne jest żebyśmy już wcześniej mogli zadbać o nasze zdrowie zanim coś się stanie. Metoda ta skupiona jest także na technice oddechu, dzięki czemu nasz organizm ma więcej energii.

Jogę mogą ćwiczyć osoby w każdym wieku, zarówno wysportowane i te mniej aktywne. Ponadto można ją traktować wyczynowo, relaksacyjnie lub łączyć z innymi dziedzinami sportu. Przy wyborze instruktora warto wybrać taką osobę, która po prostu nam odpowiada i jest doświadczona, aby właściwie nami pokierowała. Wraz z grupą będzie nas mobilizowała do uczestnictwa w zajęciach.

„Dobrze jest w ogóle zacząć w szkole jogi i z nauczycielem, wtedy nawiązuje się relacja mistrz-uczeń. Ważny jest taki kontakt choćby dlatego, że instruktor widzi takie szczegóły jak zmiany ukrwienia skóry, może usłyszeć twój oddech, skorygować błędy w postawie. Pomoże skierować praktykę na właściwe tory, wesprzeć jeśli trzeba lub zachęcić do samodzielności.”

Istnieją sytuacje, kiedy taki typ aktywności może zaszkodzić. „Mówi się, że osoby będące w głębokiej depresji nie powinny uprawiać jogi statycznej. Tutaj radziłabym konsultację ze specjalistą” – przestrzega Ula. Ponadto, jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości należy skonsultować się z instruktorem. Przeciwwskazaniem są również pierwsze trzy miesiące ciąży.

„Na początku najlepiej jest uczestniczyć w zajęciach dwa razy w tygodniu. Wówczas widać największe postępy, zauważamy zmiany w naszym ciele i mamy lepsze samopoczucie. Takie efekty mobilizują.” Najbliższy kurs dla początkujących zaczyna się 13 marca wtedy też można dowiedzieć się więcej na przykład o właściwej diecie.

„Kiedy zaczynamy ćwiczyć, zaczynamy lepiej czuć swoje ciało, rozumieć potrzeby żywieniowe oraz zastanawiać się, czy to co jem służy mojemu zdrowiu”

Dieta jogiczna to umiarkowanie w jedzeniu, proste posiłki przygotowane bezpośrednio przed spożyciem, czyli świeże, sezonowe, właściwie przyprawione, spożywane bez pośpiechu. Nie wszyscy tolerują surowe jedzenie, dlatego można również indywidualnie skonsultować się z instruktorem.

Każdego roku w czerwcu przypada Międzynarodowy Dzień Jogi, kiedy to Ula organizuje otwarte ćwiczenia na plaży trawiastej na Zarabiu. Już dziś zaprasza wszystkich chętnych do wspólnych, aktywnie spędzonych chwil. „Natomiast 25 maja odbędą się warsztaty dotyczące Yogaattractive czyli gimnastyki twarzy zwanej także naturalnym anti-agingiem. Zajmiemy się tym jak za pomocą ćwiczeń upiększyć naszą twarz bez liftingu i kosmetyczki. Taka przyjemność na Dzień Matki.” – podsumowuje nasza rozmówczyni.

Ula jest przykładem ludzi, dla których hobby stało się stylem życia oraz codzienną pracą. Dzisiejszy artykuł rozpoczyna cykl spotkań z osobami pełnymi pasji, które zarażają swoimi zamiłowaniami innych Myśleniczan.

as

Marcelina Kłeczek
Pochodzi z Krakowa, tytuł magistra zdobyła na Uniwersytecie Pedagogicznym, czynny nauczyciel wciąż poszerzający swoją wiedzę w zakresie psychologii i terapii dzieci i młodzieży. Inspiruje ją natura, jest miłośniczką ogrodów i lasów w słoiku. Rozwija swoje pasje poprzez udział w licznych warsztatach i szkoleniach. Nadmiaru energii pozbywa się na treningach crossfit. W wolnych chwilach tworzy makramy, spaceruje po Beskidach i słucha starych winyli.